|
Jeśli chrześcijanin autentycznie chce pójść za Chrystusem, to musi zaangażować całą siłę swego ducha i serca. To serce musi się zgodzić na to, aby rozgorzało ogniem Ducha Świętego, aby ten Duch oczyszczał je i przemieniał. |
|
Kim dla mnie jest Jezus? Jakie miejsce zajmuje w moim życiu i czy ma wpływ na moje życie? Przypatrzmy się Jezusowi podczas Mszy św., wsłuchajmy się w Jego słowa. Jaka będzie nasza odpowiedź? |
|
Często oczekujemy natychmiastowej reakcji. Kiedy nie mamy od razu odpowiedzi na nasze modlitwy, nie oznacza to, że Bóg nas nie wysłucha. Kobieta z dzisiejszej Ewangelii wykazała się dużą wiarą i ogromną determinacją. I to jest przykład wołania do Pana Boga. |
|
Gdy jest nam ciężko, nie wstydźmy się prosić Boga o pomoc. Wołanie do Jezusa jak św. Piotr: ”Panie, ratuj mnie!” będzie powierzeniem Bogu trudnych spraw naszej codzienności. Potrzeba tylko wiary. |
|
Czasami sprawy Boże mogą nam spowszednieć, a Bóg może stać się takim „Bogiem oswojonym”. Prośmy, by Jezus w tej Eucharystii – jak Apostołom – dał i nam się poznać, jako nieskończenie wyższy od wszystkich bożków, w których na co dzień pokładamy nadzieję. |
|
Każdy z nas otrzymał różne dary, a przede wszystkim zdolność do kochania i czynienia dobra. Możemy już tu na ziemi wprowadzać Królestwo Niebieskie. Wystarczy ukierunkować swoje życie na Boga i dobra wieczne. To uczyni nas szczęśliwymi. |
|
Czasami ogarniają nas ludzkie słabości. Wtedy z pomocą przychodzi Duch Święty. Zebrani na słuchaniu słowa i łamaniu chleba, prośmy Boga o łaskę cierpliwości, byśmy pozwolili wzrastać „ziarnku gorczycy” naszej wiary. |
|
Słowo, które sieje Chrystus, jest nam bardzo potrzebne na drodze do życia wiecznego. Czy moje serce jest glebą żyzną, żeby ziarno mogło w nim wydać plon stokrotny, czy chociaż trzydziestokrotny? Czy jest na tyle stałe, by słowo mogło zapuścić korzenie? |
|
Bóg bez wątpienia kocha każdego z nas. Idąc za Jezusem uczymy się, jak nie stawiać trudności na pierwszym miejscu i z prostotą serca widzieć dobroć Boga pomimo zła, którego doświadczamy. |
|
Chrześcijanin w swym Mistrzu ma wzór gościnności, która dokonuje się także poprzez małe i proste gesty, jak choćby podanie szklanki zimnej wody spragnionemu wędrowcy. Gesty względem innych wypływają z serca przepełnionego miłością Boga i bliźniego. |