|
Gdy jest nam ciężko, nie wstydźmy się prosić Boga o pomoc. Wołanie do Jezusa jak św. Piotr: ”Panie, ratuj mnie!” będzie powierzeniem Bogu trudnych spraw naszej codzienności. Potrzeba tylko wiary. |
|
Czasami sprawy Boże mogą nam spowszednieć, a Bóg może stać się takim „Bogiem oswojonym”. Prośmy, by Jezus w tej Eucharystii – jak Apostołom – dał i nam się poznać, jako nieskończenie wyższy od wszystkich bożków, w których na co dzień pokładamy nadzieję. |
|
Każdy z nas otrzymał różne dary, a przede wszystkim zdolność do kochania i czynienia dobra. Możemy już tu na ziemi wprowadzać Królestwo Niebieskie. Wystarczy ukierunkować swoje życie na Boga i dobra wieczne. To uczyni nas szczęśliwymi. |
|
Czasami ogarniają nas ludzkie słabości. Wtedy z pomocą przychodzi Duch Święty. Zebrani na słuchaniu słowa i łamaniu chleba, prośmy Boga o łaskę cierpliwości, byśmy pozwolili wzrastać „ziarnku gorczycy” naszej wiary. |
|
Słowo, które sieje Chrystus, jest nam bardzo potrzebne na drodze do życia wiecznego. Czy moje serce jest glebą żyzną, żeby ziarno mogło w nim wydać plon stokrotny, czy chociaż trzydziestokrotny? Czy jest na tyle stałe, by słowo mogło zapuścić korzenie? |
|
Bóg bez wątpienia kocha każdego z nas. Idąc za Jezusem uczymy się, jak nie stawiać trudności na pierwszym miejscu i z prostotą serca widzieć dobroć Boga pomimo zła, którego doświadczamy. |
|
Chrześcijanin w swym Mistrzu ma wzór gościnności, która dokonuje się także poprzez małe i proste gesty, jak choćby podanie szklanki zimnej wody spragnionemu wędrowcy. Gesty względem innych wypływają z serca przepełnionego miłością Boga i bliźniego. |
|
Miłość zawsze posiadała pierwszeństwo. Nie można Boga naprawdę miłować bez bojaźni. Kto odczuwa przed Nim świętą, pełną szacunku bojaźń, ten może Go również miłować. To daje człowiekowi cudowną wolność i nic go już nie może przerazić. |
|
Dobro, które jest naszym udziałem, przekazywane dalej rośnie, ubogaca zarówno innych, jak i nas samych. To jest niejako nasze zobowiązanie do dzielenia się z innymi tym, co otrzymaliśmy. I to wszystkim: miłością, radością, życzliwością, naszym czasem a nawet swoją wiarą. |
|
W imię Najświętszej Trójcy zostaliśmy ochrzczeni i w to imię czynimy znak krzyża. Najświętsza Trójca – choć jest trudną do ogarnięcia rozumem tajemnicą – jest obecna w naszym chrześcijańskim życiu. To Bóg Miłości i Jedności. |