| Usłyszymy dziś stanowcze słowa Jezusa: „Jeśli się nie nawrócicie, wszyscy zginiecie”. Odnoszą się one do każdego z nas, ale wynika z nich, że Bóg cierpliwie daje nam kolejną szansę na nawrócenie. Prośmy podczas tej Mszy św., abyśmy z niej dobrze skorzystali. |
A z obłoku odezwał się głos:
To jest Syn mój, Wybrany, Jego słuchajcie!
W chwili, gdy odezwał się ten głos, Jezus znalazł się sam.
Rozważanie
Tabor jest górą paradoksów. Razem z Apostołami oglądamy niepojęte piękno przemienionego człowieczeństwa Jezusa, a jednocześnie słyszymy rozmowę o „Jego odejściu, którego miał dokonać w Jerozolimie”. Chwała i śmierć, piękno i upodlenie. W życiu też zapewne nieraz stawaliśmy przed podobnymi paradoksami. Pytaliśmy: Jaki w tym sens? Po co to wszystko? Czy nie można by inaczej? Tabor jest górą paradoksów, na której Bóg niczego nie wyjaśnia, nie tłumaczy, tylko wskazując na Jezusa, mówi: „Jego słuchajcie”.
Czytaj dalej...| Dziś przychodzimy na Eucharystię, by prosić o umocnienie naszej wiary. Prosta wiara Abrahama znalazła uznanie w oczach Boga. Warto, byśmy w rozterkach naszej codzienności pamiętali o tym, że celem naszego życia jest niebo. Przemieniajmy się więc tak, abyśmy tam wszyscy mogli się spotkać. |
Nie samym chlebem żyje człowiek lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.
Rozważanie
Abyśmy doszli do paschy wieczystej… Doszli, bo jesteśmy w drodze. Zmiana jest zapisana w naszej ludzkiej naturze. Składając dziś Ofiarę eucharystyczną, „uroczyście rozpoczynamy zbawienny dla nas okres Wielkiego Postu”. Czas pokuty to znaczy uczenia się, jakich wyborów dokonywać w życiu. Co przyjąć, a co odrzucić, aby „postępować w rozumieniu tajemnicy Chrystusa”. On sam, w czasie kuszenia na pustyni, w swoich wyborach karmił się Bożym słowem. Możemy wierzyć, że w czasie tego Wielkiego Postu Jego słowo będzie „blisko nas”, aby nas prowadzić.
Czytaj dalej...| Jezus przed rozpoczęciem swej publicznej działalności przebywa czterdzieści dni na pustyni. Także my jesteśmy zaproszeni przez Jezusa na pustynię. Tylko poprzez modlitwę, ciszę, odosobnienie i umartwienie możemy spotkać się z naszym Zbawicielem. |
Lecz Jezus rzekł do Szymona: Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił. I przyciągnąwszy łodzie do brzegu, zostawili wszystko i poszli za Nim.
Rozważanie
Są sytuacje, w których Bóg pozwala człowiekowi doświadczyć czegoś ze swej wspaniałości i świętości. Rozpoznajemy wówczas swoją małość i grzeszność i gotowi jesteśmy w bojaźni zawołać wraz z Izajaszem: „Biada mi!”, lub wraz z Piotrem: „Odejdź ode mnie, Panie!”. Ale ta bojaźń jest jednocześnie pełna zachwytu. Wielkość Boga zdumiewa, ale nie niszczy człowieka. Piotr wprawdzie zawołał odruchowo: „Odejdź!”, ale jego serce z całą pewnością mówiło coś dokładnie przeciwnego. Objawiając nam swoją świętość i wspaniałość, Bóg chce nas pociągnąć ku sobie i uczynić swoimi świadkami wobec ludzi.
Czytaj dalej...| Często zadajemy sobie pytanie o własne przeznaczenie, zadanie do spełnienia w życiu. Najlepszą odpowiedź ma dla nas Bóg. Pozwólmy Mu dziś przemówić do nas tak, jak przemówił do apostołów na jeziorze Genezaret. Może jakąś podpowiedzią będą dla nas przybyli do naszej parafii z peregrynacją kopii obrazu Matki Bożej z Guadelupe Rycerze Kolumba – których serdecznie witamy. |
Pan posłał mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność.
Rozważanie
Żyjemy w świecie, który jest owładnięty manią doraźnej skuteczności, i taką mentalność wnosimy również do Kościoła i do naszego przeżywania wiary. Bywa, że w różnych sytuacjach wycofujemy się z dania świadectwa wierze, motywując to tym, że „to i tak nic by nie dało”. Tymczasem chrześcijańskie świadectwo ma uobecniać Chrystusa, niezależnie od tego, czy zostanie On natychmiast przyjęty, czy nie. Bóg przygotowywał proroka Jeremiasza na przeciwności, a Jezus przyszedł do Nazaretu świadom tego, że żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie. Niech niedzielne spotkanie z Chrystusem w Eucharystii uwalnia nas od lęku przed przyznawaniem się do Niego, zwłaszcza wobec przeciwności.
Czytaj dalej...| Bóg nie zostawia nas samych. Choć jest po trzykroć święty, nie odrzuca biednych, grzesznych i słabych, „leczy złamanych na duchu i przewiązuje im rany”. Przychodzi wciąż na nowo i dotyka swoich dzieci. Jego miłość ma moc uzdrawiania naszych grzechów i chorób. Jego słowo ma moc nas teraz uzdrawiać, ale czy chcemy być uleczeni? |
A gdy Rodzice wnosili Dzieciątko Jezus, aby postąpić z Nim według zwyczaju Prawa, on wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i mówił: Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich narodów: światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela.
Rozważanie
Najstarsza nazwa dzisiejszego święta to „Spotkanie”. Wierna „Reszta Izraela”, reprezentowana przez Joachima i Annę, spotyka i rozpoznaje Mesjasza. W świątyni było obecnych bardzo wielu ludzi, ale tylko niektórym dane było rozpoznać Chrystusa w czterdziestodniowym Dziecku. Wydarzenie to jest znakiem, że Bóg nie zawodzi pragnienia tych, którzy Go oczekują. Niech dzisiejsze święto ożywi w nas i odnowi pragnienie Boga żywego. Prośmy także o przenikliwe spojrzenie wiary, abyśmy potrafili rozpoznać w wydarzeniach naszego życia Chrystusa, który przychodzi.
Czytaj dalej...