Ewangelista święty Marek daje nam dzisiaj praktyczne rady, które pozwolą z odwagą głosić Jezusa Chrystusa, który jest prawdziwym darem dla człowieka. Darem przebaczającym i uzdrawiającym nasze ciała i dusze.
Czytaj dalej...Dlatego trzykrotnie prosiłem Pana, aby odszedł ode mnie, lecz /Pan/ mi powiedział: Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali. Najchętniej więc będę się chlubił z moich słabości, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusa.
Rozważanie:
Jak pokazuje św. Paweł, nawet nasze słabości i niedomagania mogą stać się dla nas szansą. Pan Bóg nie chce naszej udawanej doskonałości i nieskazitelności, ale pragnie, żebyśmy doświadczając własnych ograniczeń, ufnie zwracali się do Niego o pomoc. Do takich właśnie ludzi: pogubionych, przegranych i kruchych, Bóg kieruje swoje słowo. Bylebyśmy się tylko nie okazali „ludem buntowników, o zatwardziałych sercach”, głuchych na słowo Boże.
Czytaj dalej...Łatwiej jest wierzyć i kochać z oddalenia. Z bliska wszystko jest tak niepokojąco konkretne: ludzie i rzeczy o które się codziennie ocieramy. Dziś łatwiej nam uwierzyć w Jezusa, niż mieszkańcom Nazaretu, przynajmniej tak długo, dopóki wierzymy w Jezusa dalekiego, uwielbionego. O wiele trudniej uwierzyć w Jezusa obecnego w człowieku stojącym obok mnie.
Czytaj dalej...Ująwszy dziewczynkę za rękę, rzekł do niej: Talitha kum, to znaczy: Dziewczynko, mówię ci, wstań! Dziewczynka natychmiast wstała i chodziła, miała bowiem dwanaście lat. I osłupieli wprost ze zdumienia.
Rozważanie:
Bóg nie uczynił śmierci ani się na nią dla nas nie zgadza. On jest dawcą życia – to prawda podstawowa, do której każdy chrześcijanin powinien wracać jak do źródła. Bożą odpowiedzią na cierpienie i śmierć jest zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa, które wspominamy i świętujemy każdej niedzieli. Za cenę własnego ogołocenia Jezus zwycięża naszą śmierć i uwalnia nas z ciemności grzechu, abyśmy mogli żyć w Bożym świetle i osiągnąć szczęście.
Czytaj dalej...Co to jest cud? W dzisiejszym świecie żyją ludzie, którzy wierzą w Chrystusa na przekór wszelkim filozofiom i innym naukom; ludzie, którzy gorącym sercem kochają Jezusa wbrew panującemu wokół nich lodowatemu zimnu serc i uczuć. Są ludzie, którzy poświęcają się za innych i nic o tym nie mówią. To jest cud.
Czytaj dalej...Przenikasz i znasz mnie, Panie,*
Ty wiesz, kiedy siedzę i wstaję.
Z daleka spostrzegasz moje myśli,*
przyglądasz się, jak spoczywam i chodzę,
i znasz moje wszystkie drogi.
Rozważanie:
Przy narodzeniu Jana pytano: „Kimże będzie to dziecię?”. Rzeczywistość przerosła najśmielsze przypuszczenia. Jego słowo wstrząsnęło całą ziemią Izraela. Świadectwo życia fascynowało nawet króla Heroda, który „chętnie go słuchał”. Blask jego misji zabłysnął jak lampa. Byli tacy, którzy pomimo jego kategorycznych wyjaśnień chcieli w nim widzieć Mesjasza. A Jan? Oddał Jezusowi swoich uczniów jednym wyznaniem: „Nie jestem godny rozwiązać Mu sandałów na nogach”. Wobec majestatu Chrystusa sobie przypisał status niewolnika, wyrzekając się autorytetu proroka, a w końcu oddając życie dla prawdy. Każde narodziny dziecka mogą być początkiem przerastającej wszelkie oczekiwania historii człowieka; mogą, jeśli dostanie szansę tego początku.
Czytaj dalej...24
2012
Uroczystość Narodzenia Św. Jana Chrzciciela 24.06.2012
Świętując narodziny Jana Chrzciciela, możemy dostrzec, jak Bóg wkracza w życie ludzi. Dowodem na to jest Zachariasz, który przez swoje niedowiarstwo stracił mowę, po to, by ją odzyskać w dniu narodzin swego syna i wielbić Boga z wielką radością. W naszym życiu również działa Bóg. Potrzebujemy tylko, by dostrzec jego obecność i chwalić swoją modlitwą.
Czytaj dalej...Z królestwem Bożym dzieje się tak, jak gdyby ktoś nasienie wrzucił w ziemię. Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w nocy, nasienie kiełkuje i rośnie, on sam nie wie jak. Ziemia sama z siebie wydaje plon, najpierw źdźbło, potem kłos, a potem pełne ziarnko w kłosie. A gdy stan zboża na to pozwala, zaraz zapuszcza się sierp, bo pora już na żniwo.
Rozważanie:
Gdy przychodzimy po całym tygodniu pracy w niedzielę na Mszę świętą, Bóg chciałby ten czas wykorzystać, dając nam jak najwięcej. To właśnie tutaj On, Siewca, będzie chciał siać swoje słowo w naszych sercach. On wie, że niektórzy z nas są jak gleba żyzna, niektórzy jak gleba piaszczysta, a inni to po prostu kamienie. Jednak Boski Siewca się nie męczy, sieje swoje ziarno we wszystkich i oczekuje, że wydamy plony. Stawajmy się przed Nim najlepszą glebą, na jaką nas stać, pozwólmy, żeby zasiane dzisiaj słowo mogło w nas przynosić jak najbogatsze plony.
Czytaj dalej...Nasze życie to ciągła próba zrozumienia, czym jest królestwo Boże. Jesteśmy podobni do maleńkiego ziarna gorczycy, które dopiero po pewnym czasie wypuszcza wielkie gałęzie. My też dopiero potrzebujemy czasu, aby zapragnąć nieba i żyć dobrze. Musimy tylko uważać, żeby nie zmarnować ani chwili z naszego życia, które jest nam dane od Boga.
Czytaj dalej...Z głębokości wołam do Ciebie Panie,*
Panie, wysłuchaj głosu mego.
Nachyl Twe ucho *
na głos mojego błagania.
Rozważanie:
W życiu doczesnym wciąż dosięga nas samotność. Liczymy na to, że ludzka miłość ją rozproszy, co jednak okazuje się iluzją. Po jakimś czasie samotność znów dochodzi do głosu, z jeszcze większą siłą. Szukamy więc w nieskończoność nowych miłości, nowych zaangażowań, dóbr… Pierwszym krokiem do nawrócenia jest odkrycie, że nieustanna tęsknota, odczuwana nawet w szczęściu, ciągłe poczucie nienasycenia i posmak smutku nawet najradośniejszych chwilach są wspomnieniem stwórczej Miłości, która dała początek naszemu istnieniu. Są pieczęcią naszego zaistnienia w sercu Boga, który nas zapragnął dla nas samych. Są najgłębszym wzdychaniem duszy, która bez Boga cierpi i usycha.
Czytaj dalej...