Wieczorem w dniu Zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: Pokój wam!

Rozważanie:

Wszyscy zrozumieli przesłanie Apostołów, obcy i przybysze, ponieważ przemówili oni ludzkim językiem, budząc tęsknotę ukrytą w sercu człowieka. Nie potrzeba więcej, jak tylko odkryć, że Bóg kocha, i odpowiedzieć na tę miłość. Cud, który się dokonał w dniu zesłania Ducha Świętego, polegał na tym, że każdy usłyszał w swoim sercu głos samego Boga. W tym Głosie ma źródło tajemnica jedności. Upragniony przez wszystkich pokój będzie możliwy, gdy odwołamy się do naszego serca i przemówimy do siebie ludzkim językiem.

Czytaj dalej...

Przeżywamy dzisiaj dzień narodzin Kościoła. I do nas Chrystus mówi: „Weźmijcie Ducha Świętego”. Bez czerpania z Ducha Świętego nie ma w nas mocy i odwagi, aby mówić o Zmartwychwstałym. Prośmy o Jego dary, abyśmy nie bali się przyznawać do Chrystusa. Dzisiaj również świat męski pielgrzymuje do Matki Boskiej Piekarskiej. Wieczorem powitamy powracających.

Czytaj dalej...

Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony.

Rozważanie:

Chrystus wstępuje do nieba, aby przez Ducha Świętego zamieszkać w naszych sercach, aby być z nami “przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”. Dlatego pożyteczne jest dla nas Jego odejście. Ale dzisiejsza uroczystość to także wspomnienie wywyższenia ludzkiej natury. Bo przecież Syn Boży, jako jedna z Osób Trójcy Świętej, nadal pozostaje człowiekiem. A nam, którzy przez chrzest jesteśmy włączeni w Jego Mistyczne Ciało, już teraz została dana łaska życia w Bogu. W tym objawia się “przemożny ogrom Jego mocy względem nas wierzących”.

Czytaj dalej...

Chrystus uwielbiony, przebywający z Bogiem, równocześnie jest z nami „po wszystkie dni”. A zatem Jego Wniebowstąpienie nie oznacza rozstania się ze światem. Jest ono „naszym zwycięstwem”, wielką tajemnicą naszego zbawienia.

Czytaj dalej...

Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości.

Rozważanie:

Po raz kolejny usłyszymy dziś najważniejsze wezwanie Ewangelii, abyśmy się wzajemnie miłowali. To po tym wszyscy poznają, że jesteśmy uczniami Chrystusa. W tym świetle staje się zrozumiałe, dlaczego Chrystus nigdy nie posyłał uczniów pojedynczo, dlaczego tak ważna w głoszeniu słowa Bożego jest wspólnota. Nie możemy również oczekiwać owoców głoszenia Ewangelii, jeśli nie ma w nas miłości wobec tych, do których idziemy. Bóg jest miłością, przez miłość Go poznajemy i przez miłość przekazujemy Go innym.

Czytaj dalej...

Wśród codziennego zabiegania często zastanawiamy się nad tym, jak patrzą na nas inni. Pan Bóg nie ocenia naszego wyglądu. Dla Niego liczy się nasza wierność. Wyrażamy ją w przestrzeganiu przykazań i osobistym świadectwie wiary. Niech Eucharystia nas w tym umacnia. Ofiary pieniężne na potrzeby parafii – Bóg zapłać.

Czytaj dalej...

Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie – o ile nie trwa w winnym krzewie – tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić.

Rozważanie:

Chrystus utożsamia się z tymi, którzy w Niego wierzą. Winna latorośl nie jest bowiem czymś różnym od samego krzewu. Po raz kolejny wracamy do tajemnicy naszego chrztu, przez który staliśmy się jedno z Chrystusem i w którym otrzymaliśmy zbawienie. Owoce, o których mówi dzisiejsza Ewangelia, to przede wszystkim owoce tegoż zbawienia: wiara, wolność, miłość. Dzięki nim zachowujemy przykazania, to one pozwalają pokładać ufność w Bogu nawet wtedy, gdy nasze serce nas oskarża. Pamiętajmy o tym, że Bóg jest większy od naszego serca, jak również o tym, że Oskarżyciel to jedno z imion Złego.

Czytaj dalej...

Bardzo często wyrabiamy sobie zdanie o innych ludziach na podstawie pozorów. Mamy skłonność do oceniania zewnętrznych cech zamiast poznawać serce. A przecież świadectwem ludzkiego życia są, jak podaje św. Jan, czyny i prawda, które wypływają z wnętrza człowieka. Dzisiaj nie patrzmy na innych, ale odważnie zapytajmy, jakie są owoce naszego własnego życia.

Czytaj dalej...

Obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: Niewiasto, oto syn Twój. Następnie rzekł do ucznia: Oto Matka twoja. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.

Rozważanie:

Maryja wyniesiona, Maryja Królowa – to Ta, która ukazuje swojego Syna, Ta, która skrywa się za Słowem, Ta, która to Słowo nieustannie kontempluje, Ta, która jest przy cierpiącym. Niekiedy fałszujemy obraz Maryi, Królowej, kiedy przestawiamy Ją, myślimy i nauczamy o Niej wedle wzoru królowania zaczerpnięty z tradycji narodowej, monarchicznej, czysto ziemskiej. Ona, jak i Jej Syn, nie ustanawiali porządku doczesnego i nie kierowali się tym stylem myślenia. Królestwo Boże nie jest z tego świata.

Czytaj dalej...

Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. życie moje oddaję za owce.

Rozważanie:

Jesteśmy wdzięczni Bogu za to, że staliśmy się Jego dziećmi, że On, jako Dobry Pasterz, znając nas i kochając, zgromadził nas w swojej owczarni. Każda Eucharystia, sprawowana wspólnie z innymi, nam o tym przypomina. Jednocześnie, jako owczarnia Chrystusa, chcemy dzielić ze swym Pasterzem Jego troski. Między innymi tę, aby też inne owce przyprowadzić do owczarni. Dlatego nie zamykajmy się w poczuciu zadowolenia, ale bądźmy gotowi, aby Dobry Pasterz – poprzez naszą miłość, wrażliwość i ofiarność – szukał i odnalazł tych, którzy zaginęli.

Czytaj dalej...