Kolekta przeznaczona jest na potrzeby parafii. Za ofiary składamy Bóg zapłać. Czytaj dalej...
Po sześciu dniach Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką. Tam przemienił się wobec nich.
Rozważanie:
Na Górze Przemienienia Bóg jeszcze raz objawił miłość ojcowską wobec swego jedynego Syna. Jezus jednak nawet wówczas, gdy ukazał uczniom swoją Boską chwałę, przygotowywał się na niewymowne cierpienie dla zbawienia człowieka i pamiętał o konieczności wypełnienia swojej misji w posłuszeństwie Ojcu. Papież Jan Paweł II niedługo przed swoim odejściem do nieba rozważał tę tajemnicę i wywyższając miłość Bożą, kontemplował fakt, że Bóg ocalił Abrahamowego syna, Izaaka, własnego zaś Syna nie oszczędził, ale Go za nas wydał…
Czytaj dalej...Opis przemienienia Jezusa wg ewangelisty Marka ukazuje, że to, co doczesne, jest tylko etapem drogi i nic nie może nam przesłonić ostatecznego celu, jakim jest kochający Bóg. Więc zapytaj siebie samego: z czego najtrudniej Ci zrezygnować? Co jest dla Ciebie ważniejsze od Boga?
Kolekta przeznaczona jest na potrzeby parafii. Przed kościołem zbiórka na Krajowy Fundusz Misyjny. Za ofiary składamy Bóg zapłać.
Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię.
Rozważanie
Jezus udając się na pustynię, by odbyć czterdziestodniowy post, prowadzony był przez Ducha Świętego. Mógł się oprzeć każdej pokusie szatańskiej, bo miał poczucie synowskiej więzi z Ojcem, której nie zdołał naruszyć zły duch. Nasza wielkopostna pokuta swoje motywy znajduje w wierze i w miłości do Boga. Nie może być pustym gestem ani czynnością niewolniczą, wymuszoną zewnętrznymi okolicznościami, choćby nawet „świętymi”. Przez chrzest, który nas wybawił z potopu grzechu, staliśmy się przybranymi dziećmi Boga, kierowanymi przez Ducha Bożego, i dlatego autentyczne chrześcijańskie nawrócenie dokonuje się w wolności i radości.
Czytaj dalej...Jezus przed rozpoczęciem swej publicznej działalności przebywa czterdzieści dni na pustyni. Także my jesteśmy zaproszeni przez Jezusa na pustynię. Tylko poprzez modlitwę, ciszę, odosobnienie i umartwienie możemy spotkać się z naszym Zbawicielem.
Czytaj dalej...Nawróćcie się do Mnie całym swym sercem, przez post i płacz, lament.
Rozdzierajcie jednak serca wasze, a nie szaty!
Popiół na naszych głowach przypomina nie tylko o tym, że Bóg nas stworzył „z niczego”, ale również o tym, że kiedyś w proch obrócimy się zarówno my sami, jak i nasze plany i ambicje, jeśli nie będą oparte na Ewangelii Chrystusowej. A Ewangelia wymaga od nas wiary i wzywa do nawrócenia. Ten akt wewnętrznej przemiany powinien dokonać się na trzech poziomach: najpierw w relacji do bliźnich – przez jałmużnę, ofiarowanie siebie, potem w stosunku do Boga – przez modlitwę i oddanie Mu należnej chwały, by w końcu dokonać uporządkowania własnego wnętrza przez post, czyli zaparcie się siebie.
Czytaj dalej...Lud ten, który sobie utworzyłem, opowiadać będzie moją chwałę. Lecz ty, Jakubie, nie wzywałeś Mnie, bo się Mną znudziłeś, Izraelu! Raczej Mi przykrość zadałeś twoimi grzechami, występkami twoimi Mnie zamęczasz. Ja, właśnie Ja przekreślam twe przestępstwa i nie wspominam twych grzechów.
Iz 43,24-25
Rozważanie:
Pan stawia swojemu ludowi straszny zarzut: „Znudziłeś się Mną, Izraelu”. Nasza relacja do Boga oraz ludzi niejednokrotnie naznaczona jest niestałością, podatnością na wycofanie danych obietnic, na wygaśnięcie pragnień. Lecz w naszym Panu wszystkie obietnice są TAK. On pozostaje wierny danemu słowu. Jego wierność i stałość mogą stać się naszym udziałem – wtedy nie zniechęcą nas szybko przeszkody i trudności. Napełniając się Jego łaską, będziemy w stanie szukać wytrwale dróg do Pana i ludzi.
Czytaj dalej...Ewangelia dzisiejsza ukazuje, że aby zostać uzdrowionym i rozgrzeszonym, potrzebujemy Kościoła. To on pomaga nam przyjąć dar nawrócenia, które jest owocem działania Boga przez miłość w życiu człowieka. To w odpowiedzi na nią możemy przemienić nasze myślenie, nasz stosunek i nasze spojrzenie na siebie, na bliźnich, na świat, na Boga.
Czytaj dalej...Pewnego dnia przyszedł do Jezusa trędowaty i upadając na kolana, prosił Go: Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić. Zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego:
Chcę, bądź oczyszczony!
Rozważanie:
W czasach Jezusa człowiek trędowaty miał przebywać w odosobnieniu, poza obozem, mieć rozdarte szaty i włosy w nieładzie. Kiedy patrzymy na ukrzyżowanego Pana, który został zabity poza miastem, udręczony i oszpecony, widzimy, że podzielił los tych, którzy skazani byli na izolację. Jezus nie szukał własnej chwały, lecz dobra wszystkich. Odtąd nikt z nas nie musi wegetować poza obozem, odrzucony, wyobcowany. Nasz Pan z wielką delikatnością wkracza we wszelkie nasze osamotnienie.
Czytaj dalej...